Header Ads Widget

Ticker

6/recent/ticker-posts

Tusz L'Oreal Volume Million Lashes Noir Excess

Witajcie :)
Tusz który dziś pokażę,pewnie większość z Was dobrze zna,ja miałam z nim swój pierwszy raz,a jak on nam wyszedł,o tym dalej :D
L'Oreal Volume Million Lashes to seria kilku tuszy w kolorowych opakowaniach-poza klasycznym złotym,jest fioletowe So Couture,zielone Feline,najnowsze różowe Fatale oraz czerwony Excess. Ja mam własnie czerwony,ale w wersji "super-czarnej" czyli Noir Excess :) Kupiłam go wiosną na promocji rossmannowskiej i niedawno dopiero doczekał swojej kolejki :) Nie wiedziałam na który się zdecydować,ale przyjaciółki poleciły właśnie czerwony :)
 Mnie również spodobała się szczoteczka,bo na nią zwracam największą uwagę.Jest silikonowa,ma krótkie włoski,zwężoną końcówkę,czyli mój ideał :)
 Gęstość włosków na szczoteczce jest ponoć o 50% większa niż w klasycznym VML,dzięki czemu ma docierać do każdej rzęsy,pogrubiać i nadawać super czarnego koloru.
 Pisałam Wam w poście ulubieńcowym,że ciężko mi obfocić ten tusz-na żywo patrzę na rzęsy i wow,na zdjęciach wygląda zwyczajnie...tutaj po pierwszej warstwie tuszu:
 Poniżej po dwóch:) Zapewniam Was że tusz na rzęsach wygląda świetnie,doskonale podnosi rzęsy do góry,pogrubia,wydłuża je.Jest dosyć wytrzymały,nie rozmazuje się,a ja na to zwracam uwagę bo byle kiedy 'lubię się' rozmazać i głównie używam tuszy wodoodpornych.
Osobiście ten tusz był moim ulubieńcem zeszłego roku,moim zdaniem daje świetny efekt i zapewne zapoluję na niego przy kolejnej promocji :)
Znacie go? Czy może lubicie inne kolory z tej serii? :)

Yorum Gönder

0 Yorumlar